Znajomi, wiedząc, że jestem instruktorem żeglarstwa, poprosili mnie, żebym nauczył żeglować ich dzieci.
Był rok 1990-ty dzieci były małe, a ja już byłem rolnikiem.
Zgodziłem się, ale postawiłem warunek, że dzieci będą umiały pływać ( na piechotę)
Zimą Wojtek Bernasiak i Wojtek Trojanowski zorganizowali grupowe wyjazdy autokarem z Łęczycy do Kutna na basen. Tak zaczęła się moja praca z dziećmi (szkoła żeglowania).
Przedtem byłem instruktorem szkolącym na obozach żeglarskich (ale to prehistoria, o której opowiem innym razem)
Całą zimę dzieci uczyły się pływać, wiosną dojeżdżałem do Łęczycy i prowadziłem wykłady teoretyczne dla przyszłych kursantów.
A byli to : Marta Trojanowska, Marta Napióra, Michał Wojtysiak, Michał Szczesniewki i jeszcze kilkoro dzieci, które pływały ze mną, ale nie jestem w stanie spamiętać wszystkich z ponad 1000-ca przeszkolonych żeglarzy.
Jeśli ktoś będzie mógł przypomnieć mi kiedy ze mną pływał to czekam na informację.
W 1991 zorganizowałem stacjonarny obóz szkoleniowy w Murzynowie nad zalewem Włocławskim (koło Płocka) .
W wynajętym od ZHP ośrodku szkoliłem swoich podopiecznych, i kilka osób podesłanych przez właścicieli ośrodka. Między innymi Gosię Wyderską i Jolę Błoszyk ( późniejsze moje sterniczki).

