O Nas - Andrzej Orłow

Witam Jestem już w takim wieku, że komputer i jego walory docierają do mnie trochę wolno. Moi wychowankowie stwierdzili już parę lat temu, że powinienem założyć sobie stronę internetową. Broniłem się przed tym długo. Nie udało się . W tym roku powiedzieli, że zrobią to za mnie.- Zrobią, ale ja mam coś o sobie napisać. To szalenie trudne! Nazywam się Andrzej Orłow, mam 55 lat, żeglarstwo zacząłem uprawiać w 1958 –mym roku, za namową szkolnego kolegi. W 1963-cim zdobyłem stopień żeglarza W tamtych czasach pływać można było albo na zorganizowanych obozach żeglarskich, albo na jachtach klubowych. Prywatnych było bardzo mało.

Przez kolejne lata pływałem zatem jako uczestnik żeglarskich obozów szkoleniowych, gdyż posiadany stopień nie dawał żadnych uprawnień, a własnej łódki nie miałem. Po kilku latach mogłem zdawać na kolejny stopień. W 1966-tym w Trzebieży uzyskałem patent sternika jachtowego. Tam tez w 1970 zdobyłem stopień instruktora żeglarstwa. W 1968-mym w Giżycku w bazie LOK-u pierwszy raz szkoliłem kursantów. Od tego czasu szkolę prawie bez przerwy. W czasach studenckich prowadziłem sekcję żeglarską AZS-u. Wielu uczestników tamtych studenckich obozów przysłało po latach swoje dzieci do mnie aby zdobyły uprawnienia.

Od 1991-go roku zacząłem szkolić na własny rachunek i stworzyłem firmę rodzinną, w której wraz z siostrą i żoną (czasem również z córką ) zajmuję się organizowaniem żeglarskich obozów szkoleniowych. W tym czasie przez nasze ręce przeszło już ponad 1000 kursantów, z których wielu zdobyło patent żeglarza sternika i instruktora żeglarstwa. Dochowaliśmy się własnej kadry instruktorów i dopracowaliśmy własnej floty. Każdy obóz, który organizujemy prowadzę osobiście. Wraz z siostrą dbamy o wysoki poziom szkolenia i bezpieczeństwo uczestników.

Wreszie 8 kwietnia 2006r. uzyskałem stopień jachtowego sternika morskiego.

Przed sezonem żona przygotowuje prowiant (który na obozie wymaga jedynie odgrzania i przyprawienia). Z tych produktów, młodzież przygotowuje posiłki w czasie rejsu.n Eliminuje to konieczność tracenia czasu na zakupy.

W czasie obozu prowadzone jest szkolenie teoretyczne i praktyczne a całość kończy się egzaminem. Poza szkoleniem żeglarskim, uczestnicy obozu poznają również szlak Wielkich Jezior Mazurskich nie tylko od strony wody, ale i ciekawe miejsca leżące obok jezior po których pływamy.

Prowadzimy obozy wędrowne gdyż taka forma szkolenia jest ciekawsza i daje kursantom stały kontakt z jachtem. Młodzież może również nauczyć się takich manewrów, których nie demonstruje się na obozach stacjonarnych - pływanie w holu, czy pływanie jachtem z położonym masztem.

Po wakacjach, kiedy dzieci idą do szkoły, organizujemy dla dorosłych tygodniowe rejsy w Chorwacji. Na przełomie września i października w czasie rejsu na luksusowym jachcie odwiedzamy kilka portów i korzystamy z uroków wypoczynku w strefie, w której o tej porze trwa jeszcze lato.